błoto

przeszkody

rywalizacja

HISTORIA

Błoto, piach, przeprawa przez „lodówę” i przeszkody rodem z placu ćwiczeń komandosów. Najprościej mówiąc – biegi z przeszkodami. Ale co właściwie kryje się pod tym terminem i jak to się zaczęło?

Początki


Oficjalnie uznaje się, że pierwszym biegiem z przeszkodami, który prowadzony był w konwencji dzisiejszego biegu ekstremalnego, był brytyjski Tough Guy, który swój debiut miał w 1987 roku. OD tamtego czasu, bieg jest rozgrywany na 15 kilometrowej trasie, usłanej aż 200 przeszkodami (!) na, mającej niewinną nazwę, farmie Mr. Mouse’a, w miejscowości Perton. 31 stycznia 2016 roku, miała miejsce 30 edycja. Co ciekawe, kolejna, 31 edycja będzie niestety tą ostatnią.

Obecnie


Obecnie, biegi z przeszkodami to potężne, międzynarodowe przedsięwzięcie organizacyjne, a dla samych uczestników to już często styl bycia, ale również moda czy oryginalny sposób spędzenia wolnego czasu. Przebierać można w wielu odmianach. Począwszy od biegów w ekstremalnych warunkach, gdzie towarzyszyć nam będzie ujemna temperatura, głębokie bajora, ciężki do opisania wysiłek fizyczny czy nawet psychiczny, a kończąc na biegach rodzinnych, przeprowadzonych w celach zwykłej zabawy i nawiązywaniu przyjacielskich relacji.

Warto zauważyć, że większość ekstremalnych biegów już w samej nazwie straszy Armagedonem, Spartą, polowaniem, strachem. Ale jest to dobra wskazówka, która określa charakter zmagań (mud, rage, fear, fun … ), czy po prostu postać z historii czy legend: Legion, Barbarian, Gladiator, Viking, Spartan. Uczestnicy utożsamiają się ze specyfiką zawodów, odziewając się w symboliczne chusty, opaski, mroczne sygnatury narodowe symbole lub przebierają się, na przykład w stroje superbohaterów.

Powiązanie z CrossFit


W biegach z przeszkodami można zauważyć mocne powiązane z CrossFit, którego głównym przesłaniem jest wszechstronność. Dobry wynik na trasie może być osiągnięty tylko poprzez jednoczesne wytrenowanie parametrów wydolnościowych, siłowych oraz gimnastycznych. Biegi z przeszkodami to też community, a więc społeczność. Aby wesprzeć tę ideę, rywalizacja toczy się również w kategoriach drużynowych, gdzie konkurują ze sobą popularne box’y CrossFitowe, a pokonanie niektórych przeszkód niejednokrotnie wymaga wsparcia przyjaciół z klubu. Mocna inspiracja Crossfitem jest bardzo widoczna podczas biegu. Na trasie wspinamy się po linach, przesuwamy i dźwigamy ciężary, podciągamy się na drążkach, wykorzystujemy umiejętności balansowania ciałem, utrzymywania równowagi, precyzję, a za niewykonane zadanie wykonujemy nieśmiertelne burpees.

Czy warto?


Zdecydowanie. Jednak należy zaznaczyć, że niestety nie wszystko jest dla wszystkich. Dobrze jest, wśród coraz bogatszej oferty, wybierać zawody na miarę własnych możliwości. Powinniśmy kierować się dystansem, specyfiką terenu. Warto również sprawdzić, czy organizator dopuszcza wzajemną pomoc uczestników na trasie. O możliwości kontuzji i licznych obrażeń nie trzeba już chyba wspominać. Dzisiaj, biegi z przeszkodami są pretendentem, aby stać się dyscypliną sportową. Ba, dyscypliną olimpijską. Chociaż droga do takiego stanu jest długa i kręta, to dzięki zaangażowaniu osób z całego świata nie jesteśmy bez szans. Powstają Stowarzyszenia, które zmienią się w Federacje, a te w związki sportowe. Dzięki niezwykłej widowiskowości zawodów, biegi z przeszkodami są skazane na sukces.